Reformacja

Pińczów w latach reformacji 1550- 1586

     Reformacją nazywany jest XVI. wieczny ruch religijno- społeczny, który objął swym zasięgiem chrześcijaństwo zachodnie, doprowadzając w nim do trwałego podziału i wyodrębnienia niezależnych od papiestwa Kościołów protestanckich. Za jej początek uznaje się wystąpienie Marcina Lutra w 1517 roku, a następnie jego naśladowców: Ulricha Zwinglego w Szwajcarii i Jana Kalwina we Francji. Nowinki religijne dotarły niebawem do Polski Jagiellonów, gdzie rodzima reformacja zapuściła korzenie za Zygmunta Starego, a następnie osiągnęła pełny rozkwit za Zygmunta Augusta (panował 1548-1572). Zaznaczyła się ona wtedy wyjątkowo w dziejach Pińczowa, zapewniając mu trwały ślad na kartach naszej historii narodowej.

     Miasto otworzył różnowiercom Mikołaj Oleśnicki h. Dębno, ówczesny dziedzic, sprzyjający nowym tendencjom religijnym i biorący w opiekę przybywających tu dysydentów. Jego zasługi jako patrona sławił poeta Andrzej Trzecieski nazywając go bohaterem „natchnionym boskim duchem, który pierwszy daje początek świętemu dziełu prawdziwej wiary”. Jesienią 1550 roku w Pińczowie miały miejsce głośne na cała Polskę wydarzenia. Najpierw obradował na zamku pierwszy w Małopolsce zjazd synodalny, po którym zmuszono do opuszczenia klasztoru miejscowych paulinów; z ich kościoła usunięto i spalono ołtarze, obrazy i relikwie. Świątynię zamieniono na zbór protestancki, w którym 25 listopada odprawił Jakub Sylwiusz pierwsze publiczne nabożeństwo według nowego porządku (m. in. jego uczestnicy przyjęli wówczas komunię pod dwiema postaciami). Odtąd przez dłuższy czas miasto pełniło funkcję centralnego ośrodka reformacji małopolskiej. Odbyło się w nim ponad dwadzieścia synodów, czynna była szkoła gimnazjalna, pracowała drukarnia, przebywali wybitni ludzie, m. in. Jan Łaski, Franciszek Stankar, Franciszek Lismanin, Mikołaj Rej, Marcin Krowicki, Grzegorz Orszak.

     Opisujący w XVII wieku dzieje naszej reformacji Stanisław Lubieniecki, wyraził się pochlebnie o Pińczowie mówiąc, że wsławił się on „niby Ateny Sarmackie”. Historyk miał przede wszystkim na myśli działalność świetnego Gimnazjum Pińczowskiego, nowoczesnej szkoły humanistycznej wzorowanej na podobnych w Europie Zachodniej, z rozbudowanym programem nauczania języka polskiego, który był konieczny do krzewienia nowej wiary. (Od wiernych wymagano bowiem czytania Pisma św. w języku ojczystym ). Oprócz Polaków w szkole tej uczyli Włosi, Niemcy, Francuzi, a jeden z tych ostatnich, Piotr Statoriusz, wprowadził tu naukę nowego przedmiotu- historii, dostrzegając w tej nowości wiele zalet. Przedmiot ten wykładano w klasie najstarszej, posługując się podręcznikiem Justyna, historyka łacińskiego. Tenże Francuz zajął poczesne miejsce wśród gramatyków doby staropolskiej, będąc autorem pierwszego podręcznika do nauki naszej mowy. Mieli się z niego uczyć cudzoziemcy, licznie wtedy do Polski przybywający. Dzieło ukazało się w Krakowie w 1568r.

     W intelektualnym środowisku tamtego Pińczowa dokonano niezwykle udanego pod każdym względem przekładu Biblii. Przeszła ona do dziejów literatury polskiej jako Biblia brzeska lub Radziwiłłowska, rzadziej Pińczowska (nazwy pochodzą od miejsca druku, fundatora wydawnictwa i miejsca tłumaczenia). Przekład był zasługa profesorów gimnazjalnych wspomaganych erudycją Łaskiego, Trzecieskiego, Stankara, Jerzego Szomana, Jakuba Lubelczyka, Szymona Zacjusza i jeszcze kilku innych.

     Przez kilkanaście lat czynna była w mieście drukarnia Daniela z Łęczycy, której budynek zachował się do dzisiaj (przynajmniej tak chce tradycja). W oficynie tej wydano kilkadziesiąt tytułów, dziś bezcennych starodruków, w tym dwa dzieła A. F. Modrzewskiego. Jedna z wytłoczonych tu książek, opublikowana bez zgody cenzury zborowej, została publicznie spalona we wrześniu 1559 roku.

     W tym samym roku, ale w czerwcu, przydarzyła się miastu jedna z największych w jego bogatej historii przygód o charakterze kulturalnym. W zamienionym na zbór kościele św. Jana Ewangelisty odczytano zebranej na synod szlachcie „Hymn” Jana Kochanowskiego (zaczyna się od: „Czego chcesz od nas, Panie, za Twe hojne dary?”). Recytowany po raz pierwszy publicznie wiersz wywołał entuzjazm obecnego w świątyni Reja, zaś całą tę scenę opisał po latach Jan Zamoyski, przyszły kanclerz i hetman, wówczas młodziutki staroście bełski i świadek wydarzenia.

     Nie jest to jedyny wątek poetycki na miejscowym gruncie. Między innymi dlatego, że za pierwszą polską poetkę uważano Zofię z Szafrańców Oleśnicką, żonę Mikołaja, przyszywaną wnuczkę króla Zygmunta Starego, którą łączono z religijnym wierszem „Z ochotnem sercem, Ciebie wysławiam mój Panie”. Miał on formę akrostychu ukrywającym jej imię i nazwisko. Wprawdzie autorstwo Zofii zostało później zakwestionowane, ale nie przeszkodziło to w ochrzczeniu jednego z kraterów na planecie Wenus nazwiskiem pani na Pińczowie.( Nazewnictwo jest tam głównie kobiece).

     Najprawdopodobniej w Pińczowie przebywał jakiś czas Wacław z Szamotuł, nasz utalentowany poeta, kompozytor i muzyk renesansowy. Tu też młodo umarł i został pochowany, a jego przyjaciel, Trzecieski, poświęcił mu pełen żalu i bólu elegijny utwór („Nad falami Nidy jęczy pogrążony w smutku Trzecieski”).

    Rangę miasta jako prężnego ośrodka kultury podnosiła działalność księgarza Sebastiana Pecha, trudniącego się zaopatrywaniem miejscowego środowiska w nowości wydawnicze, także zagraniczne. W tym celu wyprawiał się on często na zakupy książkowe do Szwajcarii. Przy tej okazji przewoził w obie strony korespondencję ; również zabierał w podróż na Zachód uczniów szkoły pińczowskiej dla dalszej nauki, zaś już wyedukowanych przywoził rodzicom do Polski.

     Nieco inną, ale też związaną z książką, korespondencją i Szwajcarią rolę, spełniał Stanisław Budziński, kolejno sekretarz F. Lismanina i J. Łaskiego, wielokrotnie pokonujący drogę do Genewy na zlecenie swoich pryncypałów. Listy z Pińczowa –dosyć częste, docierały do samego Kalwina, między innymi ten z zaproszeniem wybitnego reformatora do Polski, wystosowany przez synod pińczowski. Budziński był ruchliwym uczestnikiem życia zborowego, protokolantem obrad synodalnych, znał ludzi i wydarzenia, co wykorzystał do napisania, jako pierwszy, dziejów reformacji polskiej. Jego rękopis wprawdzie zaginął, ale na szczęście czerpali z niego pełnymi garściami inni dziejopisowie tego zagadnienia (Lubieniecki, Krzysztof Sandius).

     W początkach lat 60. XVI wieku, po okresie gwałtownych sporów religijnych , nastąpił rozłam w Kościele kalwińskim. Wyłonili się z niego arianie, wyróżniający się odrzuceniem dogmatu Trójcy św. , czyli tzw. antytrynitaryzmem; nazywano ich też braćmi polskimi, ponieważ skłaniali się do uznawania równości wszystkich ludzi i traktowaniem ich jak braci. Za pierwszą swoją siedzibę mieli Pińczów.

     Około tego czasu dziedzic Mikołaj Oleśnicki założył w swoich dobrach, tuż przy Pińczowie, kolonię dla uchodźców wyznaniowych, gdzie głównie osiedlili się przybysze z Italii. W ten sposób powstała wieś Włochy, do dziś istniejąca. Cudzoziemcy zajmowali się górnictwem kamienia wapiennego oraz jego obróbką w warsztatach artystycznych. Wyroby tutejsze rozchodziły się po całej Polsce, zdobiły obiekty sakralne, pałace królewskie i magnackie, kamienice mieszczańskie. Kierował manufakturami artysta włoski, Santi Gucci z Florencji, architekt i rzeźbiarz królewski, którego dziełem jest m. in. mauzoleum Batorego w katedrze na Wawelu. Był pińczowskim mieszczaninem, posiadał tutaj znaczny majątek nieruchomy, tu też zakończył życie i został pochowany.

     Po śmierci Mikołaja Oleśnickiego w 1566 roku Pińczów zaczął tracić na znaczeniu, ale jego tradycja wielkiego środka różnowierczego była ugruntowana tak dalece, że obradujący w Piotrkowie synod generalny podjął decyzję o utworzeniu tu uniwersytetu kalwińskiego. Podjęto nawet w tym kierunku pierwsze kroki, ale kupno miasta w 1586 roku przez biskupa krakowskiego, Piotra Myszkowskiego, oraz jego rekatolizacja, uniemożliwiło realizację zamierzenia.

Andrzej Dziubiński ref1

Wypędzenie mnichów z Pińczowa przez Mikołaja Oleśnickiego w 1550 r., drzeworyt z epoki

ref2
Strona tytułowa Biblii Brzeskiej/Pińczowskiej wydanej w 1563 r.

 
Pińczów in Reformation times – 1550-1586
Reformation was the 17th-century religious and social movement which encompassed the Western Christianity to bring a permanent division and separation of Protestant Churches independent of the papacy. It is considered to have begun with the address of Martin Luther in 1517, and then of his followers: Ulrich Zwingli in Switzerland and John Calvin in France. The religious novelties soon reached the Poland of the Jagiellons, where native Reformation put down its roots at the time of King Zygmunt Stary (Sigismund the Old), and then reached full prosperity at the time of King Zygmunt August (Sigismund Augustus), who reigned in 1548-1572. It was at that time that the process marked itself exceptionally in Pińczów’s history, ensuring a permanent place for the town in the pages of our national history.

The town was opened to non-Catholics by Mikołaj Oleśnicki, Dębno coat of arms, the then squire, supportive of the new religious tendencies, who took the dissidents coming here under his care. His merits as a patron were praised by the poet Andrzej Trzecieski, who called him a hero “inspired by the divine spirit who first gives a start to the holy act of true faith”. The autumn of 1550 saw in Pińczów events of country-wide resonance. First, Małopolska’s first synodal assembly had its session in the castle here, after which the local Pauline Fathers were forced to leave their monastery. Their church was deprived of altars, pictures and relics, which were then all burned. The temple was turned into a Protestant church, where on 25th November Jakub Sylwiusz performed the first public service according to the new order (among other, its participants received communion in both kinds). The town had since functioned for a long time as the centre of Reformation in Małopolska. Over twenty synods took place there, a secondary-level school was active, as well as a printing house; the town hosted outstanding historic figures, such as e.g. Jan Łaski, Franciszek Stankar, Franciszek Lismanin, Mikołaj Rej, Marcin Krowicki, Grzegorz Orszak.

Stanisław Lubieniecki, describing in the 17th century the history of our Reformation, spoke of Pińczów in flattering terms, saying it to be famous “as if Sarmatian Athens”. The historian meant mostly the activity of the splendid Pińczów Gymnasium, a modern humanistic school modelled on similar ones in Western Europe, with expanded teaching programme for Polish, which was necessary to propagate the new faith (for the faithful were required to read the Scripture in their native languages). Beside Poles, the teachers of this school included Italians, Germans, the French, and one of the latter, Pierre Statorius, introduced here a new subject into teaching – history, as he saw many advantages in that novelty. The subject was taught in the oldest class, using the textbook by Justin, a Latin historian. The very Frenchman took a prominent place among grammarians of the old-Polish time, as he was the author of the first textbook for our native language. It was meant for foreigners, who were then coming to Poland in large numbers. His work was published in Kraków in 1568.

In the intellectual environment of the Pińczów of that time a Bible translation was done, deemed extraordinary in each respect. It was noted in the history of Polish literature as Biblia brzeska (Brześć Bible) or Biblia Radziwiłłowska (Radziwill Bible), less frequently as Biblia Pińczowska – Pińczów Bible (the names coming from place of publication, publication founder and place of translation, respectively). The translation was the merit of the Gymnasium professors, aided with the erudition of Łaski, Trzecieski, Stankar, Jerzy Szoman, Jakub Lubelczyk, Szymon Zacjusz and several others.

For over ten years, a printing house of Daniel of Łęczyca was working in the town, its building still intact (at least this is what tradition gives us). In the house, tens of volumes were published, which today are priceless old prints, including two works by A. F. Modrzewski. One of the books printed here, published without the consent of Protestant church censorship, was publicly burned in September 1559.

The same year, but in June, the town experienced a cultural event rightly considered one of the greatest in its rich history. In John the Evangelist’s church, turned into a Protestant one, the “Hymn” by Jan Kochanowski was read to the nobility gathered for the synod (starting with the words: “Czego chcesz od nas, Panie, za Twe hojne dary?” – What wilt Thou from us, O Lord, for thy generous gifts?). The poem, recited then for the first time in public, evoked the enthusiasm of Mikołaj Rej, present in the church, and the whole scene was described after many years by Jan Zamoyski, future chancellor and hetman, back then still a youngster, son of Bełsk starost and a witness to the event.

This is not the only poetic motif in the local area. Among others, Zofia Oleśnicka nee Szafraniec, wife to Mikołaj, and nearly granddaughter to King Zygmunt Stary, was considered the first Polish female poet and connected with the religious poem „Z ochotnem sercem, Ciebie wysławiam mój Panie” (With eager heart I praise Thee, my Lord). The poem was an acrostic concealing her first and last name. Although Zofia’s authorship of the poem was questioned later, it formed no obstacle to christening one of Venus’ crater with the name of the Pińczów mistress. (Names on Venus are mostly female.)

It is very probable that in Pińczów there stayed for a time Wacław of Szamotuły, our talented poet, composer and musician of the Renaissance time. It was here that he died, young, and was buried, and his friend Trzecieski dedicated a sorrow and pain-filled elegiac poem to him (“Nad falami Nidy jęczy pogrążony w smutku Trzecieski” – Over Nida’s waves moans grief-stricken Trzecieski).

The town’s standing as a buoyant cultural centre was raised higher by the activity of Sebastian Pech, a bookseller providing the local society with published novelties, also foreign ones. For that purpose he would often set out for books purchase to Switzerland. By that occasion he took correspondence both ways; he also took with him in his travels West pupils of the Pińczów school for further education, then brought them back – once educated – to their parents in Poland.

A different role, yet also connected with books, correspondence and Switzerland, was played by Stanisław Budziński, a secretary to F. Lismanin and J. Łaski, successively, who oftentimes travelled to Geneva against orders of his principals. Letters from Pińczów – quite frequent, reached Calvin himself, including the one inviting the eminent reformer to Poland, submitted by the Pińczów synod. Budziński was an active participant of church life, a recording clerk for synod sessions, he knew people and events, which knowledge he later used, being the first to write the history of the Polish Reformation. Although his manuscript was lost, fortunately it was first extensively drawn upon by other historians of that issue (Lubieniecki, Krzysztof Sandius).

In the early 1660s, after a time of fierce religious disputes, there came a rift in the Calvinist church. Arians came out of it, differentiating themselves by rejecting the dogma of the Trinity, i.e. through the so-called anti-Trinitarism; they were also called the Polish Brethren, since they tended towards equality of all people and treating them as brothers. Their first seat was Pińczów.

It was about that time when squire Mikołaj Oleśnicki established in his estate, just by Pińczów, a colony for religious refugees, mainly settled by incomers from Italy. Thus was created the village of Włochy (literally: Italy), existing until this day. The foreigners were engaged in limestone mining and cutting the stone in artistic workshops. The local products spread throughout Poland, to adorn sacral buildings, royal and magnate palaces, bourgeois houses. The manufactures were directed by an Italian artist, Santi Gucci from Florence, royal architect and sculptor, whose works include among others the Batory mausoleum in the Wawel cathedral. He was a Pińczów townsman, had here a considerable real property, it was also here that he died and was buried.

After Mikołaj Oleśnicki’s death in 1566, Pińczów’s significance started to decline, but the town’s tradition as a great Protestant centre was so deeply established that the general synod decided on its session in Piotrków to create a Calvinist university here. The first steps were even taken to realise that thought, but the plan was rendered impossible when the town was bought in 1586 by Kraków bishop, Piotr Myszkowski, and re-Catholicised.

Author: Andrzej Dziubiński
    Translation: Agnieszka Maria Gernand

Facebook